Niepełnosprawni nie pojadą z każdego przystanku

Niepełnosprawni nie pojadą z każdego przystanku

0
PODZIEL SIĘ

Pod względem dostępności przystanków komunikacji miejskiej dla osób niepełnosprawnych Białołęka znajduje się na siódmym miejscu w Warszawie. Niedostępnych i częściowo dostępnych jest w naszej dzielnicy 9,5 proc. przystanków.

Jak wynika z danych urzędu miasta, na Białołęce znajduje się 398 przystanków komunikacji miejskiej, z czego 360 jest w pełni dostępnych dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową. 17 przystanków jest dla nich niedostępnych, a 21 – częściowo ograniczonych.

Z danych urzędu miasta wynika, że w całej Warszawie znajduje się 4316 przystanków komunikacji miejskiej, z czego 3738 (86,6 proc.) jest w pełni dostępnych dla osób niepełnosprawnych. Niedostępnych jest 230 przystanków, częściowo dostępnych – 348 przystanków).

Pod względem dostępności dla osób niepełnosprawnych najlepiej wypadają przystanki komunikacji miejskiej na Bielanach (3,4 proc. przystanków niedostępnych i częściowo dostępnych dla niepełnosprawnych), w Ursusie (4,2 proc.) i na Żoliborzu. Najgorzej pod tym względem wypadają: Rembertów (33 proc.), Wilanów (28,7 proc.) oraz Śródmieście (24 proc.).

– Przyjmując jako wyznacznik dostępności wyłącznie kryterium niepełnosprawności ruchowej, jako przystanki częściowo dostępne należy rozumieć te, do których dostęp utrudniony jest m.in. ze względu na zbyt wysokie krawężniki, brak przejścia przez jezdnię na poziomie ulicy, zlokalizowane na nieutwardzonej powierzchni itp. – tłumaczy wiceprezydent Rafał Soszyński w odpowiedzi na interpelację radnego Piotra Mazurka. – Tego typu przystanki dostępne są dla osób z niepełnosprawnością ruchową przy wsparciu osoby pełnosprawnej – dodaje.

Za przystanki niedostępne dla osób niepełnosprawnych ruchowo uznaje się te, które zlokalizowane są m.in. na wiaduktach lub w podziemiach, nie posiadają dojścia w poziomie ulicy, nie posiadają windy itp. – W tego typu przypadkach osoba niepełnosprawna ruchowo nie ma możliwości skorzystania z takiego przystanku – wyjaśnia wiceprezydent Soszyński.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ