Dzieci spały same w samochodzie

Dzieci spały same w samochodzie

0
PODZIEL SIĘ
fot. Pixabay.com

„Zostawiłam je tylko na chwilę” – tłumaczyła kobieta, która na blisko godzinę zostawiła dwójkę swoich śpiących dzieci w samochodzie zaparkowanym przy ul. Marywilskiej.

W środę o godz. 13.55 do strażników miejskich patrolujących ulice Białołęki podeszła kobieta, która poinformowała, że w zaparkowanym nieopodal samochodzie śpi dwójka małych dzieci. Z relacji zgłaszającej wynikało, że w pobliżu od ponad pół godziny nie ma żadnej osoby dorosłej, która mogłaby być ich rodzicem lub opiekunem.

– W zamkniętym aucie spała ok. 5-letnia dziewczynka i niespełna roczny chłopczyk. Dzieci miały równy oddech i nie wyglądały na wyziębione – relacjonował podejmujący interwencję mł. str. Artur Lorentowicz z VI Oddziału Terenowego Straży Miejskiej m. st. Warszawy.

Jeden z funkcjonariuszy pozostał przy aucie, drugi rozpoczął poszukiwania opiekunów dzieci.

– Szukając rodziców, wszedłem do pobliskiego urzędu i pukałem po kolei do wszystkich drzwi. W jednym z gabinetów znalazłem kobietę, która potwierdziła, że jest matką pozostawionych w samochodzie dzieci – mówił funkcjonariusz. Kobieta była roztrzęsiona i zdenerwowana.

Na pytanie, dlaczego nie zabrała dzieci ze sobą, odpowiedziała, że spały i nie chciała ich budzić, a ponadto zostawiła je tylko na chwilkę. Na miejsce wezwano policję, która przejęła dalsze czynności.

Źródło: Straż Miejska

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ